Rozwód bez orzekania o winie

Sąd musi w wyroku rozwodowym ustalić kto jest winny rozpadu małżeństwa. Może od tego odstąpić wyłącznie na zgodny wniosek obojga małżonków.

Na odstąpienie od ustalenia jednoznacznej winy zezwala art. 57 par. 2 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. Jeśli taki wniosek zostanie z obu stron złożony, sąd orzeknie, że żaden z małżonków nie ponosi winy za rozwód.

Brak orzeczenia o winie ma spore reperkusje prawne. Wpływa bowiem m.in. na ustalenie obowiązku alimentacyjnego, a także podział kosztów procesu. W przypadku braku orzeczenia winy, mąż może płacić alimenty znacznie mniej zarabiającej żonie tylko przez okres 5 lat po rozwodzie.

Czytaj także: Alimenty nie tylko na dzieci, również dla małżonka

Brak orzeczenia skutkuje także równym podziałem kosztów rozwodu, które mogą być wysokie, jeśli sąd powoływał biegłych, np. z zakresu nieruchomości, którzy musieli oszacować wartość wspólnego majątku do podziału. W przypadku, gdy wina zostanie udowodniona jednemu z małżonków, to on ponosi koszty postępowania.

Nie ma też znaczenia dowodzenie kto z małżonków był „bardziej winny” rozpadu związku. W przypadku, gdy zawiniły obie strony, sąd zawsze orzeknie rozwód z winy obu małżonków i nie będzie dociekał kto dopuścił się większej ilości czy cięższych naruszeń zasad współżycia małżeńskiego. Uzasadnił to Sąd Najwyższy, który w wyroku z 24 maja 2005 roku (sygn. V CK 646/04) uznał, że jeśli druga ze stron choćby w niewielkim stopniu przyczyniła się do rozkładu pożycia małżeńskiego w sposób zawiniony, to nie można mówić o wyłącznej winie jednego małżonka. Małżonek może jednak reagować na niezgodne z obowiązkami małżeńskimi zachowanie męża lub żony. Granice dopuszczalnej reakcji zawsze zależą od okoliczności.

Rozwód bez orzekania o winie
3.29 (65.83%) 24 głosy(ów)

6 komentarzy

  1. Z finansowego punktu widzenia nie ma więc żadnej różnicy w rozwodzie bez orzekania o winie oraz przy winie obu stron. Prawda jest taka, że jak jedna strona nie chce drugiej ugotować alimentami, to można się rozstać bez szopki i krzyków w sądzie.

  2. Witam serdecznie, jestem 1,5 roku po ślubie i dopiero tak naprawdę poznalam męża bo wczesniej nie mialam takiej możliwości. Mąż pije dużo i potem mnie wyzywa i znęca sie nade mną psychicznie. Chce sie z nim rozejsc bo dluzej nie chce tak żyć. Nie ma miedzy nami pożycia małżeńskiego w ogóle, od czasu slubu czyli od 1,5 roku spalismy razem moze 5 – 6 razy! Chce zlozyc wniosek rozwodowy, nie zależy mi na orzekaniu jego winy, chce sie poprostu rozwiesc i tyle. Czy mam mozliwosc na szybki rozwód…

  3. Chcemy z żoną rozwodu bez orzekania o winie. Jesteśmy dogadani w kwestii podziału majątku. Czy możemy uniknąć sytuacji w której w trakcie postępowania sądowego lub podczas samego składania pozwu nie będziemy musieli rozróżniać nas na osobę pozywającą i pozwanego?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *